Zespoły Ratownictwa Medycznego

Reklama                                                              

Cała, szeroko rozumiana służba zdrowia walczy nieustannie z pandemią koronawirusa. Ale są oczywiście zawody medyczne, które są wyjątkowo narażone na ewentualność zarażenia groźnym wirusem. Zespoły Ratownictwa Medycznego i Szpitalny Oddział Ratunkowy to pierwszy front wojny z zagrożeniem rozszerzania się koronawirusa. Rozmawiamy z Pawłem Mickowskim koordynatorem Ratownictwa Medycznego w Szpitalu Powiatowym im. dr Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem.

Podstawowe pytanie do zespołu ratownictwa medycznego czy posiadacie wszystkie środki ochrony osobistej

– Wszyscy pracujący w bezpośrednim kontakcie z pacjentami z zewnątrz, a więc potencjalnie niebezpiecznymi mają wszystkie możliwe środki ochrony osobistej. Do stanu pandemii przygotowywaliśmy się od dawna, można powiedzieć, że od stycznia gromadzimy maski, kombinezony, zarówno te jednorazowe jak i te wielokrotnego użytku z filtrami na 150 godzin pracy. I powtórzę: każdy z członków zespołu ratownictwa medycznego, każda z osób z personelu szpitala jest zabezpieczony właściwie. Posiadamy również kombinezony chemiczne, które zdecydowanie przewyższają swoimi właściwościami, to co zalecają obecnie eksperci. Mamy stworzone odrębne, własne procedury na postępowanie z pacjentem, u którego podejrzewamy chorobę COVID-19. W momencie, gdy powstają nowe rozporządzenia, to oczywiście staramy się dostosować swoje procedury postępowania, do tego co narzuca Urząd Wojewódzki.

Reklama                                                              

Jest specjalna ścieżka dla osób z podejrzeniem COVID-19, jest namiot, powstaje kontener

Tak, są tak zwanie dwie strefy, czyli namiot, który jest strefą A i do którego zapraszamy pacjentów bezobjawowych, którzy mieli kontakt z pacjentem z chorobą COVID-19. Takiemu pacjentowi w tym namiocie pobieramy wymaz, który kolejno trafia do laboratorium w Krakowie, a pacjent ze strefy A trafia, albo do izolatorium, albo do domu w zależności od decyzji lekarza, który informuje też o tym zakopiański Sanepid. Strefa B to wspomniany kontener, który jest można powiedzieć małym budynkiem, w którym mamy wszystko, czego potrzebujemy, aby objawowego pacjenta, u którego podejrzewamy COVID-19 właściwie leczyć. Posiadamy jeszcze jeden, dodatkowy obszar, w którym wykonujemy procedury ratujące życie – to już jest część samego SORu i tu trafia pacjent, który jest w cięższym stanie, u którego musimy wykonać szersze procedury medyczne i również taki pacjent jest tutaj odizolowany. Aktualnie zatem mamy 3 strefy, w których możemy umieścić poszczególnych pacjentów w zależności od ich stanu. Wstępnie wszystkich potrzebujących, którzy zgłaszają się do szpitala na własnych nogach, prosimy, jeżeli posiadają objawy takie jak gorączka, przyspieszony oddech, kaszel, zdecydowana duszność, aby kierowali się do wejścia numer 4, gdzie jest zainstalowany domofon i gdzie zbieramy wstępny wywiad, następnie pacjenci przekierowywani są dalej.