Szaleńcowi za kółkiem grozi nawet 15 lat za kratkami

Wracamy do tematu zatrzymania przez tatrzańskich policjantów po pościgu zatrzymali 35-latka z Warszawy. Sprawę przejął prokurator. Bandycie za kółkiem grozi nawet 15 lat w więzieniu.

Przypomnijmy, mrożące krew w żyłach wydarzenia miały miejsce 1 listopada na terenie powiatu tatrzańskiego. Policjanci zakopiańskiej drogówki uczestniczący w działaniach „ZNICZ 2019” w miejscowości Biały Dunajec podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierowcę hondy na brytyjskich numerach rejestracyjnych, który jadąc lewym pasem znacznie przekroczył dozwoloną prędkość wyprzedzając przy tym kolumnę pojazdów.

– Kierowca zignorował wezwania policjantów do zatrzymania się i podjął ucieczkę. Policjanci drogówki rozpoczęli pościg. Uciekający samochód pędził miejscami z prędkością ponad 140 km/h. W okolicach Ustupu przed wjazdem do Zakopanego policjanci w poprzek drogi ustawili samochód, próbując zatrzymać szarżującego kierowcę. Ominął on jednak postawiony w poprzek samochód, lekko potrącając jednego z policjantów i kontynuował ucieczkę w kierunku Zakopanego- relcjonuje asp.szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem

Policjanci oddali strzały ostrzegawcze oraz w kierunku kół pojazdu. Ostatecznie przed rondem na ulicy Chramcówki uciekająca honda znalazła się w potrzasku.

– Dwa radiowozy z naprzeciwka zablokowały całą szerokość ulicy. Kierowca manewrując między innymi pojazdami doprowadził do kolizji, która wyrzuciła pojazd na pobocze, kończąc szaleńczą ucieczkę na płocie. W tym miejscu kierowca i pasażerka zostali zatrzymani przez policjantów – podaje przedstawiciel tatrzańskich stróżów prawa.

Kierującym okazał się 35-latek z Warszawy, który – jak się okazało – miał już zakaz prowadzenia pojazdów za jazdę pod wpływem środków odurzających. W samochodzie znajdowała się również 26-letnia Ukrainka. Kontakt z kierowcą był utrudniony, nawet badanie alkomatem sprawiało mu problem, dlatego została pobrana od niego krew. Na miejscu trwały czynności z udziałem prokuratora.

– Aktualnie analizujemy zgromadzony dotychczas materiał, który po ocenie przez prokuratora i przesłuchaniu kierowcy skutkował będzie przedstawieniem zarzutów – dodał asp. szt. Wieczorek. – 35-latek z Warszawy może odpowiedzieć za przestępstwo niezatrzymania samochodu i kontynuowania jazdy pomimo wydanego przez osobę uprawnioną do kontroli ruchu drogowego polecenia zatrzymania pojazdu, doprowadzenie do kolizji oraz jazdę bez uprawnień pomimo orzeczenia sądu.

Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat 5, zakaz kierowania pojazdami nawet na 15 lat oraz dodatkowo wysoka grzywna.

Zakopiańscy policjanci ostrzegają!

– Zgodnie z ustawą o środkach przymusu, do zatrzymania pojazdu, który zagraża życiu, zdrowiu policjanta lub innych osób można wykorzystać broń palną. Niezatrzymanie się do kontroli, szaleńcza jazda i narażenie życia innych w pewnych sytuacjach może zmusić policjantów do sięgnięcia po broń – podkreśla rzecznik zakopiąńskiej komendy policji.

fot. KPP Zakopane