Sylwester w Zakopanem – TPN ma obawy

Plany organizacji zabawy sylwestrowej w stolicy Tatr pod Wielką Krokwią budzą coraz więcej kontrowersji. Przeciwna jest część radnych Zakopanego. Obawy oficjalnie wyraziły też władze Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Podczas październikowej sesji rady miasta Zakopane, grupa miejscowych radnych zaproponowała swoim kolegom podjęcie stanowiska ws. nie organizowania zabawy sylwestrowej pod Wielką Krokwią. Takie bowiem plany na TVP, która jest organizatorem tego wydarzenia. Autorzy stanowiska podkreślali m.in., że tak duża i głośna impreza muzyczna negatywnie wpłynie na tatrzańską przyrodę.

Nie wszyscy zgadzali się z opinią części radnych.

– Inicjatywa organizacji sylwestra wyszła od zdecydowanej większości mieszkańców Zakopanego i nas radnych – przypomniał Jan Głuc, przewodniczący zakopiańskiej rady miejskiej. – Jak już impreza na stałe zagościła pod Giewontem, i zostawia wymierny wkład promocyjny w markę Zakopane, zaczynamy się martwić nie swoimi problemami. Zasłaniamy się sąsiedztwem TPN-u, mówimy o planecie Ziemia. Nie ma co się martwić, bo każdego roku dobrze działa Puchar Świata w skokach narciarskich, to impreza porównywalna. Teraz, kiedy tak dobrze w Zakopanem zafunkcjonowała impreza sylwestrowa, której echo niesie się na całą Polskę, i poza jej granicę, dziś próbuje zorganizować się ją w miejscu sprawdzonym dla wielkich imprez sportowych. W tej sprawie najważniejsza jest odpowiedź Centralnego Ośrodku Sportu. Nie wchodźmy w rolę organizatorów, skoro mamy mała wiedzę na temat organizacji. Jestem przekonany, że nowe miejsce Sylwestra zadziała bardzo dobrze – stwierdził przewodniczący zakopiańskiej rady.

Ostatecznie większość radnych nie zgodziła się na podjęcie zaproponowanej stanowiska.

Tymczasem Tatrzański Park Narodowy jest zaniepokojony planami organizacji sylwestra pod Wielką Krokwią. Formalnie teren, na którym ma się odbyć impreza, jest poza granicami Parku, więc jurysdykcja TPN jest tu ograniczona.

– Ponieważ jednak teren leży w bezpośrednim sąsiedztwie Parku, uznaliśmy za konieczne wskazanie naszych obaw. Jako instytucja nie możemy się włączać w społeczne protesty, ale podjęliśmy odpowiednie działania – zwróciliśmy się do organizatorów z prośbą o szczegóły organizacyjne – czytamy w oświadczeniu TPN. – Przeniesienie lokalizacji imprezy o takiej skali w bezpośrednie sąsiedztwo Tatrzańskiego Parku Narodowego może negatywnie wpłynąć na tatrzańską przyrodę. Zagrożenia, jakie niosą ze sobą tego typu imprezy masowe, to przede wszystkim hałas przekraczający dopuszczalne normy, zanieczyszczenie światłem, powodujące zakłócenie naturalnego cyklu dobowego zwierząt oraz utrudniające im orientację w terenie, ogromne ilości śmieci.

W związku z obawami parkowcy poprosili organizatora o informację, jak zamierza zabezpieczyć teren TPN przylegający do miejsca planowanej imprezy przed dostępem osób nieupoważnionych, w jaki sposób zamierza wyegzekwować od uczestników imprezy zakaz używania fajerwerków oraz jakie jest przewidywane natężenie hałasu podczas imprezy.

– Uważamy, że ciągle jeszcze jest czas, żeby sprawę ponownie przemyśleć. Jesteśmy otwarci na dyskusję na temat optymalnego rozwiązania, które weźmie pod uwagę konieczność ochrony przyrody, ale i potrzeby społeczne – podkreśliły władze Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: pixabay.com