Rozpędzony koń uderzył w barierę – nie da się go uratować

Reklama                                                              

Do groźnego wypadku doszło na drodze do Morskiego Oka. Spłoszony koń uderzył w barierę i wypadł poza nią. Został ciężko ranny.

Jak relacjonuje policja, najprawdopodobniej zwierzę spłoszył przelatujący śmigłowiec TOPR. Na szczęście na wozie nie było turystów. Rozpędzony koń po tym jak poniósł, uderzył w bariery. Jest ciężko ranny. Funkcjonariusze ustalili, że już nie uda się go uratować.

Wypadek wydarzył się niedaleko Polany Włosienica dzisiaj po południu. Wóz zjeżdżał z góry i nie było na nim turystów.

Reklama                                                              

Koń przeleciał przez bariery i leżał nogami do góry. Drugi z koni też był spłoszony, biegał w okolicy, ale udało się go złapać. Poszkodowany woźnica, który do końca pozostał na wozie i próbował ratować konie, trafił do zakopiańskiego szpitala.

– Na miejscu zdarzenia pracują policjanci i służby ratunkowe. Ustalamy okoliczności wypadku – mówi asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik tatrzańskiej policji.

fot. KPP Zakopane