Ratujmy życie Olafka

Neuroblastoma, czyli guz na lewej nerce to schorzenie, z którym zmaga się mały Olafek Malik, mieszkaniec Zawoi. Niestety immunoterapia nie jest refundowana. Terapia jest droga, dlatego rodzice chłopca postanowili poprosić o pomoc finansową.

– Oddział onkologii powinien w ogóle nie istnieć. Przynajmniej nie dla tak małych dzieci, jak Olaf. Mój synek ma niecałe 3 latka a właśnie skończył 4 cykl chemioterapii. Przed nim jeszcze 8, a to nie koniec… – mówią rodzice Olafa.

– W połowie października poszliśmy do lekarza, ponieważ synek z dnia na dzień opadł z sił i skarżył się na ból brzuszka. Był mocno odwodniony, dlatego pediatra skierowała nas od razu do szpitala. Po wykonaniu usg lekarz poprosił nas na rozmowę. Myślałam, że mówi o zupełnie innym dziecku. Nie o naszym syneczku, który jest tylko odwodniony. Na usg wykryto guza na lewej nerce. Okazało się, że jest to neuroblastoma – najgorszy potwór, jaki mógł pojawić się w ciele Olafa. Do tej pory nie wróciliśmy do domu. Zostaliśmy przetransportowani do kliniki w Krakowie, z której wyjdziemy za pół roku. Tyle bowiem w najlepszym przypadku będzie trwać leczenie Olafka. Po chemioterapii nastąpi operacja wycięcia guza, a po niej ma mieć immunoterapię – mówi mama chłopca.

Immunoterapia nie jest refundowana, nawet dzieciom. – Nie możemy spać myśląc, jak zdobędziemy blisko milion złotych na leczenie Olafa, które jest w stanie uratować mu życie. Dlatego prosimy, wręcz błagamy o pomoc! Olafek to wojownik. Wierzymy, że pokona neuroblastomę z Twoją pomocą – proszą rodzice.

Zbiórka na leczenie chłopca zorganizowana została na portalu Sie Pomaga na stronie www.siepomaga.pl/olaf