Radny “za” rozwiązaniem zakopiańskiej rady

Radni z Zakopanego po raz dziesiąty już nie uchwalili programu dot. pomocy ofiarom przestępstw. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Zakopanemu grozi nawet wprowadzenie władzy komisarycznej.  

“Zakopane jest jedyną gminą w Polsce, która nie wdrożyła ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu w rodzinie. Przewiduje ona m.in. obowiązek uchwalenia programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie przez radę gminy oraz powołanie zespołu interdyscyplinarnego w tej sprawie. Sprawą tą RPO razem z resortem rodziny zajmuje się od 2015 r.” – czytamy w oficjalnym komunikacie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Nie oznacza to, że próby podejmowania uchwały zaniedbano. W październiku odbyło się już dziesiąte głosowanie w tej sprawie, ale większość radnych odmówiła jej podjęcia.

Jak podaje komunikat służb rzecznika, “w ocenie RPO takie zaniechanie narusza przepisy ustawy, Konstytucji oraz normy prawa międzynarodowego, m.in. Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, Konwencji o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet oraz Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej  (tzw. konwencji stambulskiej).

– Za nieakceptowalną uznaję sytuację, w której Zakopane w dalszym ciągu pozostaje gminą, w której osoby pokrzywdzone przemocą są pozbawione kompleksowego wsparcia – podkreśla Adam Bodnar. Jego głęboki sprzeciw budzi, że sytuacja ta pozostaje bez zmian, mimo że realizacja przez gminę zadań ustawy jest obligatoryjna. – Moje stanowisko wydaje się również podzielać Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które w odpowiedzi na moje wystąpienie pismem z 11 września br. poinformowało mnie, że wieloletnie nierealizowanie przez miasto Zakopane zadań publicznych w obszarze przeciwdziałania przemocy w rodzinie resort uznaje za podstawę do wszczęcia wobec Rady Miasta Zakopanego działań w trybie art. 96 lub 97 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym – napisał Rzecznik w piśmie do wojewody małopolskiego Piotra Ćwika.

We wspomnianych artykułach ustawy czytamy m.in. iż „W razie powtarzającego się naruszenia przez radę gminy Konstytucji lub ustaw, Sejm, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może w drodze uchwały rozwiązać radę gminy”; oraz „W razie nierokującego nadziei na szybką poprawę i przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organy gminy, Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, może zawiesić organy gminy i ustanowić zarząd komisaryczny na okres do dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru rady oraz wójta na kolejną kadencję”.

Podczas niedawnej sesji rady miejskiej w Zakopanem radni po raz kolejny poruszyli ten problem. M.in. Zbigniew Szczerba zaapelował, by jak najszybciej do sprawy uchwalenia programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie wrócić, bo wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do wojewody to poważna sytuacja. Z kolei Krzysztof Wiśniowski poprosił o zwołanie w trybie pilnym spotkania całej rady i poinformowanie, jakie są podejmowane działania m.in. przez wojewodę.

– Jeśli taka informacja trafiła do wojewody, wojewoda zwróci się do nas i wtedy niezwłocznie się tematem tym zajmiemy – zapewnił Jan Głuc, przewodniczący Rady Miasta Zakopane.

– To bardzo poważna rzecz, i oficjalnie mówię z tej mównicy, że jeżeli Zakopane programu nie chwali, to jestem za rozwiązaniem rady z powodu niewypełniania jej obowiązków – skwitował Szczerba.

fot. Screen z YT/Urząd Miasta Zakopane