Puchar Świata w Zakopanem – zwycięstwo Niemców, Polacy na piątej pozycji

Polscy skoczkowie po raz pierwszy od wielu lat nie stanęli na podium konkursu drużynowego w Zakopanem. Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch oraz Dawid Kubacki zajęli piąta pozycję w zawodach Pucharu Świata. Zwycięstwo Niemców nie podlegało dyskusji. Nasi zachodni sąsiedzi wygrali z przewagą aż 40 punktów nad drugimi Norwegami. Na najniższym stopniu podium uplasowali się Słoweńcy. Nowym rekordzistą Wielkiej Krokwi został Japończyk Yukiya Sato, lądując na 147 metrze. 

Kibice skoków narciarskich w Polsce byli zmartwieni brakiem czwartego zawodnika do drużyny. Skoczkowie z wyjątkiem Dawida Kubackiego, Kamila Stocha oraz Piotrka Żyły prezentują słabą formę, dodatkowo trener Michal Dolezal postawił na Jakuba Wolnego, który prezentował się w piątek słabiej od Aleksandra Zniszczoła i Macieja Kota. Jak się później okazało zawody potwierdziły te obawy…

Reklama                                                              

Dobre skoki Kubackiego i Stocha to za mało

Pierwsza część zmagań to bardzo dobre próby w wykonaniu Dawida Kubackiego oraz Kamila Stocha, którzy uzyskali odpowiednio 135 oraz 134,5 metra. W miarę swoich możliwości skoczył Jakub Wolny, osiągając 122,5 metra, natomiast Piotr Żyła bardzo spóźnił swój skok i wylądował na 123 metrze. W zasadzie każda reprezentacja miała słabszy punkt w swoim składzie, natomiast wyjątek stanowili Niemcy. Stephan Leyhe, Karl Geiger, Markus Eisenbichler oraz Constantin Schmid prowadzili z notą 561,7 punktu i mając przewagę ponad 20 oczek nad Norwegami. Na trzecim miejscu plasowali się Słoweńcy, a tuż za nimi Austriacy oraz Polacy.  Strata naszych skoczków była jednak mała i liczyliśmy się w walce o trzecie miejsce. Za biało-czerwonymi plasowali się Austriacy, Czesi oraz Szwajcarzy. Odpadli natomiast Rosjanie.

Potwierdzenie dominacji i zwycięstwo Niemców

Niestety dla nas walka o przynajmniej trzecie miejsce w konkursie zakończyła się po drugiej grupie zawodników. Jakub Wolny skoczył tylko 118 metrów, a rywale lądowali zdecydowanie dalej. Dobrze spisał się Piotr Żyła, uzyskując 136,5 metra, natomiast Kamil Stoch i Dawid Kubacki nie zawiedli oczekiwań polskich kibiców i lądowali bardzo daleko. Kubacki skoczył 139,5 metra, natomiast cztery metry bliżej wylądował Stoch. Lepsze okazały się jednak cztery inne reprezentacje. Niemcy oczywiście zdemolowali rywali i wygrali z nota łączną 1182,2 pkt, wyprzedzając o 40 oczek Norwegów skaczących w składzie Lindvik, Johansson, Tande i Forfang. Na trzeciej pozycji uplasowali się Słoweńcy (Lanisek, Domen Prevc, Timi Zajc oraz Peter Prevc), który stracili ponad 57 punktów do naszych zachodnich sąsiadów. Polaków nieznacznie wyprzedzili jeszcze Japończycy, wśród których Yukiya Sato ustanowił nowy rekord Wielkiej Krokwi od soboty wynoszący 147 metrów. Czołową “6” uzupełnili jeszcze Austriacy, którzy są liderami Pucharu Narodów.

Kryzys polskiego zaplecza, Polacy spadają w Pucharze Narodów za Niemców

Sobotni konkurs drużynowy pokazał duży kryzys zaplecza polskich skoczków narciarskich. Dumnie podnoszący głowę działacze Polskiego Związku Narciarskiego powinni pójść po pokorę. Pomimo ogromnego wkładu finansowego w skoki nie widać zawodników, którzy nawet na własnej skoczni, na której trenują są wstanie być w szerokiej czołówce skoczków. Nazwiska od kilku lat się powtarzają, a nowych i utalentowanych reprezentantów brak. PZN inwestując w skoki musi się liczyć także z tym, iż poza tym pięknym sportem nadzoruje także inne dyscypliny. Dlatego wyniki muszą bronić inwestycji. Potrzeba takich inicjatyw jak skocznie w Chochołowie i wydarzenia, które się na nich odbywają. Niestety media nie koniecznie nawet ogólnopolskie nie interesują się takimi wydarzeniami. I to należy zmienić.

W Pucharze Narodów Polska spadła na czwartą pozycję, wyprzedzona przez Niemców. W czołówce jest jednak ciasno, ponieważ prowadzący Austriacy mają 189 punktów przewagi nad Norwegami. 354 oczka tracą natomiast nasi zachodni sąsiedzi. Polacy mają  392 punkty straty.

Źródło: www.jakmalopolska.pl / fot. PZN