Kościelisko. Postrzelony śmiertelnie mężczyzna nie był przypadkowym przechodniem

Reklama                                                              

Przedstawiciele małopolskiej policji mówią, że postrzelony śmiertelnie mężczyzna nie był przypadkowym przechodniem. Trwa dochodzenie odnośnie tragedii, do której doszło w minioną sobotę w Kirach w Kościelisku. Młody mężczyzna zmarł po tym, jak policjant użył broni.

Jak mówi policja, miało to miejsce podczas akcji policyjnej związanej z kradzieżą paliwa. Policjanci prowadzili czynności, by ujawnić sprawców kradzieży na gorącym uczynku. Jak mówią, strzał padł właśnie podczas takiej akcji podczas pościgu. Policjant trafił w jedną z osób. Niestety śmiertelnie.

Na miejscu znalezione zostały kominiarka, kanistry, gumowy wężyk – sprzęt służący do kradzieży paliwa.  Policjanci są pewni, że działali przeciwko złodziejom, że przyłapali ich na gorącym uczynku.

Reklama                                                              

Do zdarzenia doszło w sobotę 27 czerwca. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Policja prosi o wstrzymanie się od ocen.

W wersję policji nie wierzy rodzina zmarłego Dariusza, która mówi, że 27-latek znalazł się w niewłaściwym miejscu.