Gombica tym razem bez Tomasza Krzyżanowskiego

Już w najbliższy wtorek na scenie Teatru im. S. Witkiewicza w Zakopanem ponownie zawita „Gombica Staska Kubina”. Tym razem jednak bez twórcy dramat, a zarazem ojca przedsięwzięcia – Tomasza Krzyżanowskiego. Odszedł on 26 lipca br. w Bukowinie Tatrzańskiej. Zespół aktorów zawodowych, amatorów i muzyków postanowił właśnie ku jego pamięci kontynuować dzieło.

Przypomnijmy, że sztuka wyreżyserowana przez Krzysztofa Najbora – aktora Teatru „Witkacego”, mówi o historii polskiego zbójnika z Tatr. Została ona oparta jest na rycinach pochodzących z XIX w., autorstwa Ignatza Gortlera de Blumenfelda – pierwszego leśniczego w czasie zaborów, zarządzający lasami tatrzańskimi..

W trzyaktowym dramacie, grają w większości aktorzy – amatorzy, również ze Słowacji. Sztuka napisana w gwarze góralskiej, którą posługiwano się po obu stronach Tatr, oparta jest na faktach historycznych. Zostały one poparte w archiwalnych aktach wiśnickiego więzienia.

Według dokumentów pochodzących z XIX w., w których spisane zostały podczas składania zeznań przez zbójników, na terenie Podhala działali oni w bandzie harnasia Stanisława Kubina. Jak mówi sam autor Tomasz Krzyżanowski, rodziny, z których pochodzili zbójnicy – żyły w tamtych latach w Zakopanem i sąsiednich wioskach.

Największe zainteresowanie wzbudziła rycina przedstawiająca bandę zbójników i dezerterów, którzy 15 lipca 1809 roku, biesiadowali na polanie pod Siwą Skałą (dzisiaj Siwiańskie Turnie). Dziś wiemy, że harnasiem tej zbójeckiej szajki był pochodzący z Zakopanego Stanisław Kubin.

Początek spektaklu w najbliższy wtorek o godz. 19.15.

js