AP Wisła Czarny Dunajec ze złotą gwiazdką w Programie Certyfikacji Szkółek PZPN

Akademia Piłkarska Wisła Czarny Dunajec otrzymała złotą gwiazdkę w Programie Certyfikacji Szkółek Polskiego Związku Piłki Nożnej. O tym niebywałym sukcesie z prezesem akademii Andrzejem Turajem i koordynatorem Pawłem Batkiewiczem rozmawia Piotr Duraj.

Czy czujecie się elitarnym ośrodkiem szkolenia piłkarskiego na Podhalu?

Reklama                                                              

Andrzej Turaj: To ogromne wyróżnienie i potwierdzenie, że realizujemy kierunek wyznaczony przez Zarząd i z roku na rok podnosimy standardy pracy i szkolenia w naszym klubie, co doceniają partnerzy z Wisły Kraków czy PZPN.

Paweł Batkiewicz: Tak, co więcej jesteśmy jedyną Akademią na Podhalu, która realizuje własny autorski plan szkolenia zatwierdzony przez PZPN. Nie poszliśmy na skróty i nie kopiujemy żadnych rozwiązań, ponieważ uważamy, że tylko program dostosowany do naszych warunków, uwzględniający cele Akademii oraz model gry jest odpowiednim kierunkiem.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele publikacji o środkach finansowych, które mogą zasilić certyfikowane kluby. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Andrzej Turaj: Byliśmy pierwszym podmiotem w Małopolsce, który zgłosił chęć udziału w projekcie, ponieważ rozumieliśmy jego cel, który korelował ze zmianami w naszym klubie, które w tym czasie następowały jak powołanie koordynatora, opracowanie planu szkolenia itp. Dopiero po kilku miesiącach pojawiły się medialne doniesienia o możliwych środkach finansowych z Ministerstwa Sportu na ten cel, co znacząco zwiększyło zainteresowanie klubów, które widziały w nim możliwość pozyskania funduszy. Zaznaczam, nie mam nic przeciwko, ponieważ wdrożenie szeregu wymagań stawianych przez PZPN w tym ilości trenerów na daną ilość osób znacząco generuje koszty funkcjonowania, jednak nie był to nasz cel. Jeśli pójdzie za tym wsparcie finansowe, przeznaczymy je na szkolenie. Na chwilę obecną z tego tytułu nie dostaliśmy ani złotówki.

Jaki jest w takim razie cel Programu Certyfikacji, bo nie brakuje również osób, które go krytykują?

Andrzej Turaj: W kraju działa wiele szkółek czy pseudo Akademii, które w żaden sposób nie są weryfikowane. Dzisiaj każdy może otworzyć coś, co nazwie Akademia, nie mając nawet dostępu do boiska piłkarskiego (bo takie przypadki istnieją), czy niby trenerzy, którzy nie mają uprawnień. Rodzice nie zawsze mają świadomość, na co zwrócić uwagę przy wyborze takiego miejsca, dlatego powstał Program Certyfikacji, dzięki któremu rodzic ma pewność, że oddając dziecko do Akademii Piłkarskiej Wisła Czarny Dunajec, ma zapewnione warunki, szkolenie, sprzęt i kadrę trenerską na najwyższym poziomie.

Tylko w jednej kategorii wiekowej Orlików (rocznik 2009-2010) w Lidze Podhalańskiej bierze udział 37 drużyn, a na Podhalu mamy tylko 4 certyfikowane Szkółki czy to nie za mało?

Andrzej Turaj: My patrzymy w drugą stronę. Jesteśmy w Małopolsce obok takich klubów jak Hutnik, Cracovia, Sandecja, Termalica i tego się trzymajmy.

Jednak nie uciekniecie od porównań do Podhala Nowy Targ, ponieważ tylko Wy otrzymaliście Złote Gwiazdki w Programie Certyfikacji.

Paweł Batkiewicz: Porównywanie nas do NKP Podhale to jak porównywać psa do kota, my mamy inny kierunek rozwoju, Podhale inny. NKP Podhale jako drużyna seniorska szkoli na potrzeby zespołu występującego w trzeciej lidze. My jesteśmy Akademią. Nie mamy drużyny seniorskiej i nie zatrzymujemy naszych wychowanków, tylko znając nasze ograniczenia, kierujemy ich dalej, ponieważ w rejonie nie ma i pewnie długo nie będzie zespołu występującego w Centralnych Ligach Juniorów, dlatego nasi wychowankowie grają dzisiaj w takich klubach jak Wisła Kraków, Cracovia, AP 21 czy ŁKS Łódź, gdzie dalej się rozwijają, napotykając na nowe wyzwania.

Złota Gwiazdka w kieszeni, czego w takim razie życzyć w Nowym Roku?

Andrzej Turaj: Pasji i energii dla wszystkich pracowników Akademii oraz jak najwięcej wsparcia ze strony rodziców, Władz Gminy i wszystkich ludzi dobrej woli, bez których dalszy rozwój nie będzie możliwy.

Dziękuję za rozmowę.