17-latek uciekał przed policjantami. Zastał ich w swoim domu

 

W niedzielę, 5 maja, wieczorem w Lipnicy Wielkiej policjanci zauważyli suzuki, którego sposób jazdy wskazywał, że kierujący mógł znajdować się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać pojazd do kontroli, po tym jak na skrzyżowaniu samochód gwałtownie skręcił w lewo w drogę gminną.

– Policjanci pojechali za pojazdem dając sygnał kierującemu do zatrzymania. Ten na widok radiowozu znacznie przyspieszył, nie reagując na wydawane polecenia – informuje mł. asp. Dorota Garbacz, rzecznik nowotarskiej policji.  – Mundurowi jechali za uciekinierem używając  sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierujący podczas ucieczki nadal nie reagował na polecenia zatrzymania, po czym wjechał do lasu. W czasie pościgu policjanci ustalili właściciela pojazdu. Okazało się, że jest to mieszkaniec tej samej miejscowości, więc natychmiast pojechali do jego domu. Na miejscu zastali właściciela, jednak samochodu nie było. Mężczyzna zaprzeczył, aby to on przed chwilą prowadził suzuki. Telefonicznie skontaktował się ze swoim synem, który po chwili przyjechał na posesję. Za kierownicą suzuki siedział 17-latek, a w środku znajdowało się jeszcze dwóch kolegów. Okazało się, że chłopak nie posiadał uprawnień do kierowania, dlatego uciekał przed policjantami – podsumowuje rzeczniczka.

17-letni kierujący popełnił wykroczenie, ale biorąc pod uwagę, że uciekał przed policją, narażając nie tylko siebie, ale również pasażerów. Odpowie zatem dodatkowo za przestępstwo z art. 178b k.k.  Zgodnie z przepisami za  niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Opr. ag

Fot. KPP Nowy Targ