W naszej tradycji religijnej i kulturowej pewne pojęcia, zwroty, wyrazy mają silną konotację znaczeniową i nie możemy ot tak swobodnie zamieniać, modyfikować czy uzupełniać nowymi wyrażeniami te dawne, tradycyjne, których od wieków używa się w liturgii, literaturze, muzyce, teatrze, a od ponad stu lat również w filmie. W wielu częściach świata – Europie, obu Amerykach, Australii nie do pomyślenia było wypowiadać się inaczej, czyli dziwacznie, przekornie bądź z rozmysłem przeciw tradycji chrześcijańskiej. Ba za nadużycia, nawet tylko językowe można było ponieść dość surową karę. A dziś już można więcej, nawet trzeba więcej (= inaczej). A jeden mądrala do niedawna nawet mówił – „róbta co chceta”.

Czytaj więcej »